logo eNewsroom
Jagna Marczułajtis-Walczak
Posłanka do Parlamentu Europejskiego, była snowboardzistka
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Piłka nożna jak show-biznes

Współczesny sport coraz bardziej przypomina show-biznes. Piłka nożna pozostaje tu symbolem dominacji. Ogromna popularność, globalny rynek i wielomiliardowy biznes stojący za każdym wielkim klubem czy turniejem. I choć wielu kibicom może się to nie podobać, tak właśnie działa dzisiejszy sport, na styku pasji, widowiska i twardych praw rynku. Są dyscypliny, które przyciągają potężną widownię. Miliony kibiców przed telewizorami i ekranami komputerów. Za tą popularnością idą wielkie pieniądze, ogromni sponsorzy, lukratywne kontrakty reklamowe i astronomiczne wynagrodzenia dla najlepszych zawodników. Dla firm to opłacalna inwestycja. W zamian za wsparcie finansowe otrzymują olbrzymi zasięg i rozpoznawalność marki. Mechanizm napędza się sam. Wysoka oglądalność przyciąga sponsorów, sponsorzy podnoszą rangę wydarzeń, a to znów zwiększa zainteresowanie widzów.

– Istnieją jednak sporty niszowe, w których pasja i poziom poświęcenia zawodników wcale nie są mniejsze, a często nawet większe. Jednak brak masowej widowni sprawia, że nie pojawiają się tam wielkie pieniądze. Sportowcy nierzadko łączą treningi z pracą zawodową, walcząc o utrzymanie na powierzchni. Niezależnie od osiągnięć, nie mają szans dorównać zarobkom gwiazd piłki nożnej czy koszykówki – powiedziała serwisowie eNewsroom.pl Jagna Maczułajtis-Walczak, Posłanka do Parlamentu Europejskiego, była snowboardzistka. – To pokazuje, że w sporcie nie ma „sprawiedliwości” finansowej. O wynagrodzeniach decyduje nie tylko talent i ciężka praca, lecz przede wszystkim oglądalność, klikalność, popularność w mediach. Brutalna zasada jest prosta, to, co przyciąga tłumy, przynosi też największe zyski. Każde zawody są spektaklem sportowym z zawodnikami w roli głównych aktorów. Jednak nie wszystkie spektakle ogląda się tak samo chętnie. Jedne dyscypliny budzą zbiorowe emocje, inne pozostają w cieniu, choć poziom sportowy może być równie wysoki – podsumowała Jagna Maczułajtis-Walczak.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij