Vice President Europe East, FlixBus
Pierwszy dzień wakacji to nie tylko ulga dla uczniów, którzy wreszcie nie muszą iść do szkoły. To także dzień startu pierwszego bezpośredniego połączenia autobusowego z Krakowa i Warszawy na Półwysep Helski. Oznacza to koniec kłopotliwych przesiadek między pociągami, taszczenia bagażu z peronu na peron i myślenia jak przewieźć ze sobą rower. Teraz plaże i widoki Półwyspu Helskiego są dosłownie na wyciągnięcie ręki.
– Nowe połączenie pozwala dojechać nad morze nie tylko z walizką, ale także z własnym rowerem, po raz pierwszy również elektrycznym. FlixBus wprowadza specjalne przyczepki rowerowe montowane do autobusów, dzięki czemu dostępnych będzie aż 10 miejsc na jednoślady. To duże ułatwienie dla osób planujących aktywny wypoczynek. Większe grupy rowerzystów będą mogły bez problemu wspólnie wyruszyć na jedną z najbardziej malowniczych tras w Polsce, biegnącą przez Półwysep Helski – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Michał Leman, Vice President Europe East, FlixBus. – Hel to jednak dopiero początek wakacyjnej oferty. W tym sezonie nasz firma obsługuje blisko 50 miejscowości nad polskim morzem, do których można dojechać bezpośrednio z różnych dużych miast w kraju. Co ważne, autobusy nie kończą trasy w oddalonych węzłach komunikacyjnych, wiele kursów dojeżdża niemal pod same plaże. To szczególnie istotne dla rodzin podróżujących z dziećmi i dużą ilością bagażu. Bezpośrednie połączenia pozwalają uniknąć przesiadek, długich dojść z walizkami i stresu związanego z przegapionym pociągiem. Wsiadasz w swoim mieście, wysiadasz niemal nad samym morzem i możesz od razu zacząć wakacje. Dzięki rozbudowanej siatce połączeń planowanie wyjazdu nad Bałtyk staje się prostsze niż kiedykolwiek – podsumował Michał Leman.