zastępca redaktora naczelnego Defence24
Nasza armia stoi przed koniecznością głębokiej i pilnej modernizacji i dzieje się to na wszystkich poziomach. W przeciwieństwie do wielu sił zbrojnych zachodu, które od dekad rozwijają i doskonalą nowoczesne systemy polska armia często zmuszona jest zastępować przestarzały sprzęt od razu nowymi technologiami. To nie wybór, lecz realia. Eksploatowane przez lata Mi‑24 czy inne starsze platformy nie odpowiadają współczesnym wymaganiom pola walki. Głównym czynnikiem determinującym tempo i zakres modernizacji jest presja ze strony przeciwnika. Rosja systematycznie rozwija i masowo produkuje klasyczne systemy pancerne, artyleryjskie oraz lotnicze. Odpowiedzią musi być zarówno inwestycja w nowoczesne platformy tradycyjne takie jak czołgi, artylerię, lotnictwo oraz rozwój nowych technologii, bezzałogowych systemów, systemów walki elektronicznej czy rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia równoległych programów zakupowych i rozwojowych.
– Z jednej strony pojawiają się decyzje o nabyciu zaawansowanych czołgów, zarówno koreańskich K2, jak i amerykańskich Abramsów, które mają zapełnić lukę w broni pancernej. Z drugiej strony modernizacja obejmuje rozwój obrony powietrznej, systemów dalekiego zasięgu typu Patriot, systemów krótkiego zasięgu oraz dedykowanych rozwiązań do neutralizacji bezzałogowców, łączących artylerię, rakiety i środki radioelektroniczne – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego Defence24.pl. – Równolegle inwestujemy w marynarkę wojenną, budowa nowoczesnych fregat typu „Miecznik” ma wzmocnić ochronę szlaków morskich i obronę przybrzeżną. Kluczowe jest też wzmocnienie zdolności przeciwlotniczych i przeciwrakietowych wokół kluczowych węzłów logistycznych oraz infrastruktury krytycznej. Modernizacja to także rozwój systemów rozpoznania, dowodzenia i łączności, które umożliwiają skuteczne wykorzystanie zarówno tradycyjnych, jak i autonomicznych środków. Nie można zapominać o aspekcie logistycznym i kadrowym. Nowoczesny sprzęt wymaga odpowiedniego wsparcia technicznego, magazynów części, amunicji oraz wyszkolonych załóg i serwisantów. Transformacja dotyczy więc nie tylko zakupu platform, lecz również szkolenia, utrzymania i integracji systemów w spójną doktrynę operacyjną. Wyzwaniem pozostaje finansowanie, koordynacja zakupów i budowa krajowych zdolności produkcyjnych, by uniezależnić się od zewnętrznych dostaw i przyspieszyć wdrażanie innowacji – podsumował Mariusz Marszałkowski.