logo eNewsroom
profesor Danuta Hübner
ekonomistka, polityk
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Chiny uciekają światu

Chiny są i będą globalną potęgą gospodarczą, której potencjału w żadnym wypadku nie można ignorować. Obecnie Państwo Środka niezwykle intensywnie pracuje nad całkowitą niezależnością energetyczną. W ciągu zaledwie kilku lat możemy obudzić się w rzeczywistości, w której Pekin nie będzie już potrzebował importowanej ropy ani gazu. Ta wielka transformacja opiera się na najnowocześniejszych rozwiązaniach technologicznych, w których Chiny już dziś często zajmują pozycję niekwestionowanego, światowego lidera. Ich konkurencyjność rośnie w błyskawicznym tempie, a światowa gospodarka  obserwuje czy Pekin postawi w najbliższych latach na dalsze pobudzanie wewnętrznej konsumpcji, czy na rozwój wyrafinowanego przemysłu przetwórczego. Wobec tak potężnego gracza Unia Europejska wydaje się działać bez spójnej wizji. Choć swego czasu wynegocjowaliśmy z Chinami dość rewolucyjną umowę inwestycyjną, z powodów politycznych ostatecznie odłożono ją na półkę. Zamiast tego znajdujemy się obecnie w stanie swoistej, pełzającej wojny handlowej, uwikłani w spory o cła i regulacje.

– Chiny to bez wątpienia niezwykle trudny i wymagający partner, ale udawanie, że nie widzimy obranej przez nich drogi, jest gigantycznym błędem. Europa potrzebuje wyrafinowanej polityki, która będzie asertywna, ale pozbawiona złudzeń. Nie chodzi o to, by ulegać presji, lecz by pragmatycznie analizować, co z tego procesu może wyniknąć dla naszej gospodarki – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl profesor Danuta Hübner, ekonomistka i polityk. – Szczególny niepokój musi budzić chińska dominacja w sektorze czystych technologii oraz w wydobyciu surowców krytycznych. Już dziś szacuje się, że około 70 procent niektórych kluczowych rynków znajduje się pod chińską kontrolą. Wkrótce będą oni obecni we wszystkich globalnych łańcuchach dostaw z zachodnim przemysłem obronnym włącznie. W tej sytuacji niezwykle martwi brak głębokiej, strategicznej współpracy między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Ameryka pilnie potrzebuje silnego sojusznika w wyścigu z Pekinem, a zjednoczona Europa powinna tę rolę pełnić. Aby jednak skutecznie rywalizować w tak wymagającym środowisku geopolitycznym, potrzebujemy dalekowzroczności. Niestety, w Europie brakuje dziś tzw. patrzenia ponad horyzont. Zamiast przewidywać strategiczne trendy i budować długofalowe scenariusze, zbyt często skupiamy się na doraźnych, bieżących problemach. Deficyt prawdziwych wizjonerów to największa bolączka Starego Kontynentu. Jeśli chcemy liczyć się w globalnej grze, Polska i Europa muszą jak najszybciej odnaleźć liderów gotowych na wyzwania jutra – ostrzegła Danuta Hübner.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij