logo eNewsroom
Mariusz Zielonka
ekonomista Konfederacji Lewiatan
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Węgiel, atom i OZE: wyzwania polskiej transformacji energetycznej

Polska należy dziś do państw Unii Europejskiej o relatywnie wysokich kosztach energii. Jednocześnie obciążenia podatkowe, w tym VAT, pozostają jednymi z wyższych w Europie. To w dużej mierze konsekwencja zaszłości historycznych. Przez dekady nasza gospodarka opierała się na węglu, dlatego szybka i bezkosztowa zmiana modelu energetycznego nie jest możliwa. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w ostatnich latach Polska wykonała znaczący krok w kierunku zazieleniania gospodarki. Mimo rozwoju odnawialnych źródeł energii węgiel nadal odpowiada za około połowę krajowego miksu energetycznego. Nasze położenie geograficzne ogranicza możliwość wykorzystania niektórych źródeł OZE na skalę porównywalną z państwami dysponującymi lepszymi warunkami naturalnymi. Dlatego Polska stawia również na energetykę jądrową. Atom może w przyszłości zapewnić stabilne, niskoemisyjne dostawy energii, ale jego rozwój wymaga ogromnych nakładów finansowych i wieloletniego procesu inwestycyjnego.

– Nie należy oczekiwać, że energia w Polsce stanie się wyraźnie tańsza w ciągu roku czy dwóch. Bardziej realna perspektywa to kilka, a nawet kilkanaście lat. W najbliższych pięciu–siedmiu latach koszty energii prawdopodobnie nadal będą należały do najwyższych w Unii Europejskiej. To ogranicza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i może zmniejszać skłonność do inwestowania – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan. – W tym kontekście szczególne znaczenie ma unijny system ETS. Z jednej strony zwiększa on koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, zwłaszcza w gospodarce opartej jeszcze w dużej mierze na węglu. Z drugiej ma przyspieszać transformację i ograniczać zależność od paliw kopalnych sprowadzanych spoza Unii. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że zbyt wysokie koszty systemu mogą osłabiać europejski przemysł i skłaniać firmy do przenoszenia produkcji poza Europę. Dlatego unijna refleksja nad kształtem ETS i tempem wdrażania ETS2 jest potrzebna, choć każde złagodzenie regulacji może jednocześnie opóźniać uniezależnienie się od paliw kopalnych. Wysokie ceny energii nie są jednak jedynym czynnikiem decydującym o atrakcyjności inwestycyjnej Polski. Znaczenie mają również położenie geopolityczne, bezpieczeństwo dostaw, dostęp do rynku europejskiego oraz infrastruktura. Skracanie łańcuchów dostaw pokazało, że Polska może pełnić funkcję ważnego hubu logistycznego i przemysłowego. Dużym atutem pozostaje także skok, jaki dokonaliśmy w rozwoju dróg i infrastruktury transportowej – zaznaczył Mariusz Zielonka.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij