logo eNewsroom
Piotr Siergiej
Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Tam zamykano szkoły, dziś jest lepiej niż nad Narwią. Polska mapa smogu wywrócona

Raport o najbardziej zanieczyszczonych miastach w Polsce, jak co roku, Polski Alarm Smogowy opublikuje w trzecim kwartale roku. Dopiero wtedy Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poda pełne dane, pokazujące, czym naprawdę oddychaliśmy. Od blisko 10 lat Polski Alarm Smogowy publikuje raport, więc dobrze widać zmiany w jakości powietrza w polskich miejscowościach. I właśnie teraz zachodzi bardzo ciekawa zmiana. Z listy smogowych „rekordzistów” powoli wypadają miasta ze Śląska i Małopolski. Jeszcze kilka lat temu to one dominowały w pierwszej dziesiątce. Dziś przesuwają się znacznie niżej w rankingu. Na wysokich pozycjach zaczynają za to pojawiać się miasta z województw: kujawsko‑pomorskiego, łódzkiego, a czasem mazowieckiego. Południe Polski, intensywnie wymieniając stare „kopciuchy”, poprawiło jakość powietrza i stało się liderem walki ze smogiem.

– Tymczasem centralna i północno‑wschodnia część kraju najwyraźniej nieco „przyspała”, zakładając, że powietrze jest tam z definicji czyste. Tegoroczny sezon grzewczy boleśnie zweryfikował ten mit. W styczniu, przy silnych mrozach i bezwietrznej pogodzie, bardzo wysokie stężenia pyłów zawieszonych notowano m.in. w Łomży, Augustowie, Gołdapi, Białymstoku czy Ełku. To miasta z Mazur i Podlasia, regionów, które zwykle kojarzymy z naturą i świeżym powietrzem – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – Okazało się jednak, że przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych smog pojawia się tam równie gwałtownie, jak kiedyś na Śląsku. Największym zaskoczeniem pozostaje Łomża. W tym mieście odnotowano poziomy pyłów zawieszonych porównywalne z tymi, które w 2017 roku widzieliśmy w Rybniku, wtedy trzeba było zamknąć szkoły na trzy dni. Tymczasem Łomża leży nad Narwią, otoczona rozległymi terenami zielonymi i podmokłymi. Mimo to chwilami miała najwyższe stężenia zanieczyszczeń w całej Polsce. To pokazuje jasno, że smog nie jest już wyłącznie problemem „brudnego Śląska”. Coraz częściej uderza tam, gdzie dotąd nikt się go nie spodziewał – zaznaczył Piotr Siergiej.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij