logo eNewsroom
Mariusz Marszałkowski
zastępca redaktora naczelnego Defence24
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Tarcza i miecz nowej ery — jak łączyć drony z klasycznym uzbrojeniem

Modernizacja armii powinna być procesem komplementarnym i obejmować wszystkie obszary działania od tradycyjnych systemów po nowoczesne technologie. W centrum uwagi pozostają zarówno czołgi, artyleria i lotnictwo, jak i rozwój bezzałogowych systemów, sztucznej inteligencji oraz autonomicznych rozwiązań uzbrojenia. Kluczowe jest jednak zachowanie równowagi. Innowacje nie zastąpią podstawowych zdolności, które wciąż decydują o skuteczności na polu walki. Doświadczenia współczesnych konfliktów pokazują, że drony i systemy autonomiczne odgrywają coraz większą rolę, służą rozpoznaniu, wsparciu ogniowemu czy atakom precyzyjnym. Jednocześnie ich rosnąca dostępność pobudza rozwój środków przeciwdziałania systemów walki radioelektronicznej, fizycznego zwalczania bezzałogowców czy adaptacji taktyk obronnych. To klasyczne zjawisko „tarczy i miecza”. Każde nowe rozwiązanie generuje odpowiedź, która przywraca równowagę.

– Mity o całkowitym zdezaktualizowaniu ciężkiego sprzętu są niebezpieczne. Nawet zaawansowane drony nie eliminują z dnia na dzień znaczenia czołgów czy artylerii. W praktyce jeden pojazd musi być wielokrotnie atakowany, by został trwałe wyeliminowany. Dlatego niezbędne pozostają logistyczne, kadrowe i szkoleniowe aspekty modernizacji – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Mariusz Marszałkowski, zastępca redaktora naczelnego Defence24.pl. – Posiadanie nowoczesnego uzbrojenia bez odpowiedniej obsługi, zapasów amunicji i struktur wsparcia nie zapewni realnej przewagi. Polityka zakupowa i planowanie powinny opierać się na analizie potrzeb operacyjnych i przewidywanych scenariuszy konfliktowych, a nie jedynie na medialnym marketingu producentów. Konieczna jest dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia, interoperacyjność z sojusznikami oraz elastyczność w adaptowaniu nowych technologii. Inwestycje w obronę przeciwdronową, cyberbezpieczeństwo i systemy dowodzenia są równie ważne jak zakup kolejnych platform bojowych. Równocześnie trzeba rozwijać krajowe zdolności badawczo-produkcyjne, aby uniezależnić się od zewnętrznych dostaw i szybciej wdrażać innowacje. Ludzie plus autonomiczne platformy staną się kluczowym elementem gotowości operacyjnej. Modernizacja to nie tylko sprzęt, to także doktryna, szkolenia, logistyka i trwałe finansowanie – powiedział Mariusz Marszałkowski.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij