logo eNewsroom
Kamil Sobolewski
główny ekonomista Pracodawcy RP
enewsroom.pl
Bezpośredni link do filmu
Kliknij, aby skopiować do schowka.

Fundusz SAFE: Finansowa tarcza dla polskiej zbrojeniówki

Szczegóły unijnego instrumentu finansowego SAFE znamy na razie w dość ogólnym zarysie, jednak informacje, które do nas docierają, budzą duży optymizm. Analizując dostępne dane, można wyróżnić trzy kluczowe filary, które czynią tę propozycję wyjątkowo korzystną dla Polski. Po pierwsze, ponad 80% środków pozyskanych w ten sposób ma zostać przeznaczonych na produkcję realizowaną bezpośrednio w Polsce. To fundamentalna zmiana w podejściu do modernizacji armii, która dotychczas często opierała się na imporcie. Po drugie, choć mechanizm ten opiera się na formule pożyczkowej, jego oprocentowanie ma być konkurencyjne. Według doniesień mówimy o przedziale między 3 a 4%, a najbardziej prawdopodobny poziom to 3,3%. Po trzecie, konstrukcja finansowania zakłada bardzo długi horyzont czasowy bo, aż 45 lat spłaty, z czego pierwsza dekada objęta byłaby karencją. Gdyby rząd Polski chciał dziś zaciągnąć dług w Euro na rynkach komercyjnych na najdłuższy dostępny, 30-letni termin, koszt takiej operacji oscylowałby w granicach 4,5% lub więcej. Zatem oferta pożyczki oprocentowanej poniżej 4% jest obiektywnie atrakcyjna. Owszem, alternatywa w postaci finansowania krótkoterminowego (np. na 5-10 lat) mogłaby być obecnie nieco tańsza, ale wiązałaby się z ogromnym ryzykiem rolowania długu w przyszłości. Nie wiemy, jakie warunki podyktują nam rynki za kilka lat. Wystarczyłby lokalny kryzys wizerunkowy Polski lub globalne zawirowania gospodarcze, by rynki finansowe zaczęły "karać" wyższymi odsetkami wszystkich, nie tylko winowajców kryzysu. SAFE daje nam pod tym względem stabilizację na dekady.

– W dyskusji o SAFE pojawiają się głosy krytyczne, sugerujące, że mechanizm ten będzie nas zmuszał do zakupów w Europie. Moim zdaniem nie jest to wada, lecz zaleta. Wydatki militarne realizowane w Polsce i Europie mają znacznie lepszy wpływ na krajową aktywność gospodarczą, tworzenie miejsc pracy i transfer technologii, niż prosty import gotowych rozwiązań z odległych krajów, takich jak Stany Zjednoczone czy Korea Południowa – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Kamil Sobolewski, Główny ekonomista Pracodawców RP. – Przeciwnicy SAFE podnoszą również argument dotyczący "warunkowości" finansowania unijnego, obawiając się politycznych nacisków ze strony Brukseli. Należy jednak postawić sprawę jasno: z punktu widzenia bezpieczeństwa budżetowego, zdecydowanie bezpieczniejsza jest warunkowość oparta na przewidywalnych procedurach praworządności UE, niż nieprzewidywalna i kapryśna warunkowość nastrojów na międzynarodowych rynkach finansowych. W sytuacji, gdy dług publiczny stanowi około 60% polskiego PKB i w dużej mierze zależy od sentymentu inwestorów, każda forma dywersyfikacji i uniezależnienia się od spekulantów jest krokiem w dobrą stronę. Podsumowując, inicjatywa SAFE jawi się jako ogromna szansa dla Polski. Krytykowanie tego programu w jego zapowiadanym kształcie wydaje się nieracjonalne. Wokół tego rozwiązania powinna panować zgoda narodowa. Rola opinii publicznej oraz polityków opozycji powinna ograniczać się nie do negowania sensu pożyczki, ale do pilnowania realizacji jej kluczowych parametrów: utrzymania 80% wydatków w polskim przemyśle, zabezpieczenia 45-letniego okresu spłaty oraz utrzymania kosztu pieniądza poniżej 4% w skali roku – zaznaczył Kamil Sobolewski.

REKLAMA
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce.   Zamknij